Przed Ślęzą kluczowe europejskie starcie

Koszykarki Ślęzy Wrocław w środę, 21 października o godzinie 18:30 podejmą grecki Olympiacos. Mecz 2. kolejki FIBA EuroCup Women śmiało można nazwać kluczowym.

Z doświadczenia wiadomo, że do wyjścia z grupy w rozgrywkach FIBA EuroCup Women potrzebne są co najmniej trzy wygrane i korzystny bilans „małych punktów”. Olympiacos w minionym tygodniu zaczął spełniać oba warunki, pokonując BAXI Ferrol aż 96:68. Aż 26 punktów w tym spotkaniu zdobyła Eleanna Christinaki. Grecja rzucająca trafiła pięć trójek, rozdając również 3 asysty i notując 2 przechwyty. 16 punktów dołożyła Dulcy Fankam Mendjiadeu, która w latach 2023-2024 rozegrała 40 meczów w WNBA. Reprezentantka Kamerunu ostatni sezon spędziła w barwach Crvenej Zvezdy Belgrad, ma też za sobą występy dla francuskiego Montpellier.

W tym wysoko wygranym spotkaniu ponad 10 punktów miały także środkowa Lola Pendande i rzucająca Zafeirenia Karlafti, która trafiła wszystkie cztery próby za trzy. Pendande wraz z Fankam będą sporym wyzwaniem dla podkoszowych 1KS-u. Zwłaszcza ograniczenie poczynań mierzącej 194 cm zawodniczki z Kamerunu powinno być priorytetem defensywy żółto-czerwonych. Pomocne może być w tym naciskanie na rozgrywającą Olympiacosu, Kyrę Lambert. Niespełna 30-letnia zawodniczka powinna być znana kibicom reprezentacji Polski. To właśnie ona była odpowiedzialna za poczynania ofensywne kadry Słowacji w meczach kwalifikacji do EuroBasketu 2027.

Wymienione zawodniczki to nie wszystkie opcje do dyspozycji trenera Ahmeda Mbombo. Na skrzydle może liczyć na Francuzkę Yohanę Ewodo oraz pochodzącą z USA Morgan Maly. Jak widać, rotacja Olympiacosu jest bardzo szeroka, a każda zawodniczka może wnieść wiele do gry tego zespołu. Najlepszym dowodem jest aż 30 asyst rozdanych przeciwko BAXI Ferrol. Drużyna z Pireusu jest także niepokonana w lidze greckiej, wygrywając wszystkie trzy spotkania.

Koszykarki Ślęzy po długich podróżach w związku z meczem z CIMSA CBK Mersin mogły się nieco zregenerować i skupić na środowym rywalu. Wszystko za sprawą przełożonego na 5 listopada starcia z Isands JTEC Wichoś Jelenia Góra. Dzięki temu trener Arkadiusz Rusin mógł dołożyć do harmonogramu kilka jednostek treningowych więcej, koncentrując się na rywalizacji z Olympiacosem.

Porażka w środę nie przekreśli szans Ślęzy na awans z grupy D, ale bardzo znacząco skomplikuje sprawę dalszej gry w europejskich rozgrywkach. Tak jak wspomnieliśmy na wstępie, w przypadku trzech wygranych potrzebne są korzystne „małe punkty” – przed rokiem Rapid Bukareszt jako ostatni zakwalifikował się do kolejnej fazy rozgrywek z bilansem +3.

Faworytem środowej konfrontacji bez dwóch zdań jest Olympiacos, którego moc ofensywna może okazać się zbyt duża dla defensywy 1KS-u. Ślęza musi też bezwzględnie ograniczyć straty, bo żółto-czerwone od początku sezonu popełniają ich zdecydowanie za dużo. W sześciu dotychczasowych meczach o stawkę wrocławianki oddają piłkę rywalkom średnio 18 razy na mecz. Troska o piłkę w połączeniu z aktywną defensywą we wszystkich strefach to jedyny sposób na pokonanie greckiego rywala. O tym, czy żółto-czerwone staną na wysokości zadania przekonamy się w środę wieczorem.

Początek meczu Ślęza Wrocław – Olympiacos SFP w środę, 21 października o godzinie 18:30. Bilety w cenie 30 i 15 zł dostępne są na platformach Empik Bilety i Going., będzie można je zakupić także stacjonarnie w kasie hali na godzinę przed rozpoczęciem spotkania. Transmisja będzie dostępna na kanale FIBA na YouTubie.