Khrystyna Kulesha nową koszykarką Ślęzy Wrocław

Młodzieżowa reprezentantka Ukrainy, Khrystyna Kulesha, od sezonu 2022/2023 będzie występować w Ślęzie Wrocław. Zawodniczka związała się z klubem dwuletnią umową z możliwością przedłużenia o kolejny sezon. 

Kulesha przybyła do Polski w pierwszych tygodniach po brutalnej i nieuzasadnionej agresji Rosji na Ukrainę. Przebyła długą drogę, żeby znaleźć się we Wrocławiu, dokąd dotarła wraz ze swoją koleżanką Bohdaną. Od tego czasu obie zawodniczki trenowały z Arkadiuszem Rusinem. Nowa skrzydłowa 1KS-u prezentowała się na tych zajęciach na tyle dobrze, że szkoleniowiec Ślęzy rozpoczął rozmowy o pozostaniu Khrystyny na stałe w stolicy Dolnego Śląska. Negocjacje przyniosły efekt w postaci dwuletniej umowy z opcją na przedłużenie do końca sezonu 2024/2025.

Kulesha oba sezony swojej dotychczasowej seniorskiej kariery spędziła w BC Równe. Zadebiutowała jako niespełna 17-letnia zawodniczka, której główną rolą było zdobywanie cennego doświadczenia z myślą o przyszłości. Pomimo młodego wieku wystąpiła w 27 spotkaniach, notując średnie na poziomie 4.9 punktu i 5.2 zbiórki. W rozgrywkach 2021/2022 postawiła kolejny krok w rozwoju, co mecz otrzymując od trenera niemal 5 minut więcej, co przełożyło się również na progres w statystykach. Na uwagę zasługuje występ z Iwano-Frankiwskiem (14 punktów, 10 zbiórek, 2 przechwyty i blok), Czajką Berdiańsk (14 punktów i 17 zbiórek) oraz trzy z czterech spotkań z Kyiv-Basket, którego barw broniła nie tylko nowa koszykarka Ślęzy Ieshia Small, ale i była zawodniczka 1KS-u Taisiia Udodenko. We wspomnianych konfrontacjach z klubem ze stolicy Ukrainy Kulesha osiągała średnio 14 punktów i 6 zbiórek na mecz.

Młoda ukraińska skrzydłowa naturalnie reprezentowała także barwy swojego kraju w reprezentacjach młodzieżowych. W ubiegłym roku wystąpiła na turnieju z serii Women’s European Challenger. Nowa koszykarka Ślęzy była najlepiej punktującą i najlepiej zbierającą zawodniczką swojej kadry i z pewnością będzie chciała powtórzyć ten wyczyn podczas mistrzostw Europy U-18 dywizji B, które w terminie 30 lipca-7 sierpnia odbędą się w bułgarskiej Sofii.

Celem Khrystyny na pierwszy sezon gry we Wrocławiu powinien być systematyczny rozwój i „otrzaskanie się” z polską ligą, która będzie bardziej wymagająca niż rozgrywki na Ukrainie. Niemniej kombinacja warunków fizycznych i potencjału przekonała trenera Rusina, więc możemy spodziewać się, że nowa skrzydłowa Ślęzy spędzi na parkietach Energa Basket Ligi Kobiet co najmniej kilkadziesiąt minut.

Khrystyna Kulesha jest ósmą zawodniczką w kadrze Ślęzy Wrocław na sezon 2022/2023. Pozostałe koszykarki to: kapitan zespołu Anna Jakubiuk, Julia Drop, Wiktoria Kuczyńska, Natalia Kurach, Stephanie Jones, Ieshia Small i Karolina Stefańczyk.

Khrystyna Kulesha
ur. 20 marca 2004 r. w Zdołbunowie (Ukraina)
wzrost: 186 cm
pozycja: podkoszowa
przebieg kariery:
2020-2022: BC Równe (Ukraina)
2022 – obecnie: Ślęza Wrocław

Stephanie Jones wraca do Ślęzy Wrocław!

Ten transfer zdecydowanie można określić mianem hitowego. Stephanie Jones, jedna z najlepszych podkoszowych w Energa Basket Lidze Kobiet, powraca do Wrocławia! 

Niespełna 24-letnia Jones jest zawodniczką doskonale znaną na parkietach EBLK. Przez ostatnie dwa sezony znajdowała się w ścisłej czołówce koszykarek naszej ligi pod kątem średniej wartości wskaźnika EVAL, zajmując trzecie miejsce w rozgrywkach 2020/2021 i szóste w zakończonym niedawno sezonie. Amerykanka swoje pierwsze rozgrywki w Europie spędziła w Ślęzie Wrocław, legitymując się średnimi na poziomie 19.5 punktu, 8.4 zbiórki i 2.2 asysty.

Ten znakomity wynik pozwolił jej zamienić Wrocław na Gorzów Wielkopolski, gdzie miejscowa PSI Enea zgłosiła się do EuroCupu. W Gorzowie Jones mogła dzielić odpowiedzialność za zdobywanie punktów z kilkoma innymi zawodniczkami, więc nie zawsze była najlepiej punktującą koszykarką PolskiejStrefyInwestycji Enei, ale na swoim koncie ma kilka fenomenalnych występów. Przytaczając tylko kilka: 24 punkty i 12 zbiórek z Basketem-25 Bydgoszcz, 30 punktów (14/18 z gry) z SKK Polonią Warszawa, 25 punktów i 6 zbiórek ze Ślęzą we Wrocławiu, czy wreszcie cała ćwierćfinałowa seria przeciwko swojemu nowemu-staremu klubowi.

W walce o awans do strefy medalowej Ślęza nie mogła zatrzymać Stephanie Jones, która skończyła tę serię ze średnimi w postaci 17 punktów, 12.8 zbiórki i 61 proc. skuteczności z gry. Podkoszowa z USA toczyła też zacięte boje w półfinale z BC Polkowice, gdzie osłabione gorzowianki przegrały 0:3. Jones znów na przestrzeni serii zanotowała double-double.

– Po dwóch latach w Polsce myślę, że rozwinęłam się w wielu aspektach koszykarskiego rzemiosła. Cały czas starałam się dodawać elementy, które pozwoliłyby mi dostosować się do europejskiej koszykówki. Uważam, że zrobiłam w tym czasie spory krok do przodu – mówi Stephanie Jones.

Po takich dwóch sezonach nikt by się nie zdziwił, gdyby 23-letnia zawodniczka otrzymała oferty z mocnych zespołów lig zagranicznych. Tymczasem Jones zdecydowała się na powrót do Wrocławia, co z pewnością zaskoczy wielu kibiców i ekspertów. Ślęza miała jednak asa w rękawie i znakomitą kartę przetargową w osobie Ieshii Small. Amerykański duet występował wspólnie na uniwersytecie Maryland i teraz ponownie Small i Jones połączą siły.

– Kiedy usłyszałam, że Ieshia będzie grać w Ślęzie, byłam zachwycona możliwością ponownych występów z nią w jednej drużynie. Ieshia to bardzo utalentowana, która wie niezwykle dużo o koszykówce i gra szybki basket. W związku z tym kibice mogą spodziewać się, że będziemy narzucać wysokie tempo i grać efektownie, co powinno być atrakcyjne do oglądania – wyjaśnia skrzydłowa Ślęzy.

– Bardzo się cieszę, że znowu zagram we Wrocławiu, bo kibice tutaj są wspaniali, a samo miasto jest cudowne. Pamiętam atmosferę w hali podczas marcowych play-offów i już nie mogę się doczekać występów przed tą publicznością. Polska liga jest niezwykle wyrównana, kibice żyją meczem od początku do końca, przy takim dopingu naprawdę chce się grać – podkreśla Jones.

– Latem będę ciężko pracować nad swoją motoryką, ale i nad elementami technicznymi. Wiem, co chcę poprawić i tych rzeczy jest całkiem sporo. Mam plan na to, jak stać się jeszcze lepszą zawodniczką, a we Wrocławiu powinnam pojawić się na początku września – kończy nowa zawodniczka 1KS-u.

Stephanie Jones to siódma zawodniczka w kadrze Ślęzy Wrocław na sezon 2022/2023 Energa Basket Ligi Kobiet. Oprócz niej ważne umowy z klubem mają: kapitan zespołu Anna Jakubiuk, Julia Drop, Wiktoria Kuczyńska, Natalia Kurach, Ieshia Small i Karolina Stefańczyk.

Stephanie Jones
ur. 10 lipca 1998 r. w Havre de Grace (USA)
wzrost: 188 cm
pozycja: podkoszowa
przebieg kariery:
2016-2020: University of Maryland (USA)
2020/2021: Ślęza Wrocław
2021/2022: PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.
2022 – obecnie: Ślęza Wrocław

Ieshia Small nową zawodniczką Ślęzy Wrocław

27-letnia Ieshia Small została pierwszą zagraniczną koszykarką Ślęzy Wrocław w sezonie 2022/2023. Mierząca 183 centymetry zawodniczka ostatnio występowała w ukraińskim Kyiv Basket.

Small pochodzi ze stanu Floryda, gdzie stawiała swoje pierwsze kroki na koszykarskich parkietach, choć rozpoczęła swoją przygodę z basketem dopiero w wieku gimnazjalnym. Od samego początku wyróżniała się swoim atletyzmem i wykorzystywała przewagę warunków fizycznych do radzenia sobie z przeciwniczkami. W szkole średniej dzięki ciężkiej pracy zbudowała swoją markę, a jej talent dostrzegli eksperci od koszykówki uniwersyteckiej. Dzięki temu przed rekrutacją do programów NCAA Small była 19. najlepszą koszykarką w USA, zostając jednocześnie trzecią najlepszą obwodową klasy 2013. Znalazła się w towarzystwie takich gwiazd WNBA jak Diamond DeShields czy Lexie Brown. Była oceniana wyżej niż Kelsey Plum, Shatori Walker-Kimbrough czy Karlie Samuelson.

Scouci zachwycali się jej atakami na kosz, podkreślali solidne instynkty w obronie i doceniali gotowość do walki na tablicach z lepiej predysponowanymi do tego koszykarkami. Ostatecznie Small zdecydowała się na grę dla Baylor Bears, lecz w sezonie 2014/2015 nie dostawała tylu szans na pokazanie swoich talentów, jakby sobie tego życzyła i przeniosła się na University of Maryland. W barwach Terrapins notowała średnio 7.2 punktu na mecz, do których dokładała 2.8 zbiórki oraz 2.1 asysty. Wiele dobrego o Wrocławiu i Ślęzie przekazała nowej koszykarce 1KS-u Stephanie Jones, która również była absolwentką tego uniwersytetu.

Zagraniczna kariera nowej zawodniczki Ślęzy rozpoczęła się w Chinach – sezon 2018/2019 spędziła w Tianjin Ronggang ze średnimi na poziomie 16 punktów, 6 zbiórek i 2.6 asysty. Do gry powróciła w rozgrywkach 2020/2021, reprezentując barwy węgierskiego ELTE BEAC Ujbuda. Tam jej statystyki wyglądały podobnie: 14.6 punktu, 5.4 zbiórki oraz 3.2 asysty. Przed przyjściem do Wrocławia była zawodniczką Kyiv Basket. W klubie ze stolicy naszych wschodnich sąsiadów grała obok byłej koszykarki 1KS-u, Taisii Udodenko. Ponownie prezentowała się z dobrej strony i znów statystycznie stała na dobrym poziomie: 16,2 punktu, 5.2 zbiórki i 3.6 asysty. W starciach z czołowymi zespołami ukraińskiej Superligi – Prometejem i Budiwelnykiem notowała średnio 18.5 oczka, 5.1 zbiórki i 3.6 asysty, co pokazuje, że nie poprawiała sobie liczb rywalizując z czerwonymi latarniami rozgrywek.

W Kijowie trener Wołodymyr Chołopow ustawiał Small głównie w roli niskiej skrzydłowej, ale często występowała też na czwórce, wykorzystując swoje warunki fizyczne i boiskowe IQ do starć z wyższymi od siebie zawodniczkami. W żółto-czerwonych barwach czeka na nią szereg nieco innych obowiązków. Jaki plan ma trener Arkadiusz Rusin?

– To zawodniczka na pozycje 2/3, ale po rozmowie z trenerem, który prowadził ją w Kijowie i po rozmowie z nią samą poszukamy rozwiązania na uzupełnienie rotacji rozgrywających. Na pewno w trakcie sezonu będzie miała minuty na jedynce i myślę, że da radę – deklaruje szkoleniowiec 1KS-u.

– Myślę, że jestem wysoką obwodową, combo guardem, który dobrze czuje się także na skrzydle – mówi sama zainteresowana. – Potrafię zdobywać punkty, ale nie mam również problemu z dzieleniem się piłką. Moje mocne strony to przede wszystkim umiejętność wykańczania akcji w pomalowanym oraz przegląd pola i inteligencja na parkiecie – prezentuje się Ieshia Small.

Od zagranicznych zawodniczek zazwyczaj oczekuje się przodowania w kategoriach statystycznych, ale to, jakie konkretnie zadania otrzyma na parkiecie 27-letnia obwodowa pozostaje jeszcze kwestią otwartą.

– Role w naszej drużynie będą klarować się, gdy będziemy już wiedzieć, jaką siłą dysponujemy pod koszem. Zobaczymy, jak rozłoży się ta odpowiedzialność za zdobywanie punktów. Jest to jednak zawodniczka, którą stać na zdobywanie kilkunastu punktów w meczu. Lubi grać na piłce, dysponuje niezłym rzutem – mówi Arkadiusz Rusin.

– Mam być graczem wszechstronnym, pomagającym zespołowi w każdym aspekcie gry. Będę grać na każdej pozycji, którą przewidzi dla mnie trener i dam z siebie wszystko, żeby nasza drużyna osiągnęła sukcesy. Trener dobrze zareklamował Ślęzę, podobała mi się jego energia i doceniam to, że już od samego początku czuję się dużą częścią mojego nowego klubu – kończy nowa koszykarka wrocławskiego klubu.

Ieshia Small to szósta koszykarka zakontraktowana przez Ślęzę Wrocław na sezon 2022/2023 Energa Basket Ligi Kobiet. Oprócz niej ważne umowy z klubem mają: kapitan zespołu Anna Jakubiuk, Julia Drop, Wiktoria Kuczyńska, Natalia Kurach i Karolina Stefańczyk.

Ieshia Small
ur. 
17 grudnia 1994 w Miami
wzrost: 
183 cm
pozycja: 
obwodowa
przebieg kariery:
2013-2015: Baylor University (NCAA)
2015-2018: University of Maryland (NCAA)
2018/2019: Tianjin Ronggang (Chiny)
2020/2021: ELTE BEAC Ujbuda (Węgry)
2021/2022: Kyiv Basket (Ukraina)
2022-obecnie: Ślęza Wrocław

Pierwszy transfer Ślęzy – Natalia Kurach zagra we Wrocławiu

Pierwszą zawodniczką, która przechodzi z innego klubu do Ślęzy Wrocław przed sezonem 2022/2023 jest Natalia Kurach. 20-letnia podkoszowa minione rozgrywki spędziła w Pszczółce Lublin.

Nowa koszykarka Ślęzy pochodzi z Sokołowa Podlaskiego, gdzie stawiała swoje pierwsze kroki na koszykarskich parkietach. W 2016 roku wywalczyła srebrny medal mistrzostw Polski U-14 i krążek tego samego kruszcu w rywalizacji U-16. Dwa lata później poprowadziła swój zespół na najniższy stopień podium, w meczu o brąz MMP U-16K notując 23 punkty i 21 zbiórek. Talent i potencjał Natalii Kurach dostrzeżono również w SMS-ie Łomianki, którego barwy reprezentowała w latach 2018-2021.  Łącznie w barwach flagowej drużyny PZKosz zagrała 26 spotkań na pierwszoligowych parkietach.

Pierwszym przystankiem w ekstraklasowej karierze Kurach była Pszczółka Lublin. Wykorzystując przepis o grze młodzieżowca, 20-letnia podkoszowa spędziła na parkietach EBLK blisko 250 minut, będąc częścią polskiej rotacji podkoszowych wraz z Klaudią Niedźwiedzką i Olgą Trzeciak. Średnie na poziomie 2.2 punktu oraz 2.6 zbiórki oddają rolę zadaniowca, jaką Kurach odgrywała w drużynie wicemistrzyń Polski. Warto jednak podkreślić double-double (16 punktów i 11 zbiórek) w meczu z CTL Zagłębiem Sosnowiec i ciężką pracę na tablicach w starciach z VBW Arką Gdynia oraz Ślęzą Wrocław, w których zanotowała odpowiednio 7 i 9 zbiórek.

Układ terminarza EBLK pozwalał Natalii na występy w I lidze kobiet, gdzie kilka razy pokazała się z bardzo dobrej strony. Na uwagę zasługuje występ na 24 punkty, 9 zbiórek i 3 przechwyty z Uniwersytetem Warszawskim czy 14 punktów i 10 zbiórek z mistrzyniami I ligi, Iodicą TopMarket MKS-em Pruszków. Nowa koszykarka Ślęzy zagrała także w dziewięciu meczach EuroCupu, zdobywając w meczu z ASVEL Lyon 4 punkty, do których dołożyła 4 zbiórki.

– Miniony sezon oceniam bardzo pozytywnie. Gdyby ktoś mi powiedział, że zdobędę z Pszczółką wicemistrzostwo Polski, to brałabym ten scenariusz w ciemno. Musiałam nabrać większej odwagi i pewności siebie w rywalizacji z bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Początki nie były łatwe, ale z biegiem czasu czułam, że te aspekty są na coraz wyższym poziomie – mówi zawodniczka 1KS-u.

Kurach mogła podpatrywać elementy koszykarskiego rzemiosła od Natashy Mack, jednej z dwóch najlepszych środkowych EBLK oraz solidnej skrzydłowej i reprezentantki Słowacji – Ivany Jakubcovej. Treningi z tymi zawodniczkami z pewnością wpłynęły pozytywnie na rozwój 20-letniej podkoszowej, co przyznaje sama zainteresowana.

– Bardzo dobrze mi się z nimi współpracowało. Dużo się od nich uczyłam, podpatrywałam i słuchałam ich podpowiedzi. Korzystałam z ich doświadczenia i pewne elementy starałam się wplatać w moją grę. Cieszę się, że było mi dane być z nimi w jednym zespole – podkreśla Natalia Kurach.

Teraz przyszła pora na Wrocław i rywalizację o miejsce w zespole Ślęzy. 20-letnia podkoszowa związała się z dwukrotnymi mistrzyniami Polski dwuletnim kontraktem, co jest dobrą wiadomością dla obu stron. Przez najbliższe dwa lata Natalia z pewnością dostanie sporo szans na zaprezentowanie swojego talentu i dalszy rozwój. Bagaż doświadczeń zebrany w Lublinie bez wątpienia pomoże nowej koszykarce żółto-czerwonych w postawieniu kolejnego kroku w koszykarskiej karierze.

– Rozmowa z trenerem Rusinem przed podjęciem decyzji o dołączeniu do Ślęzy była dla mnie bardzo istotna. W rozmowach uczestniczył również mój brat Tomek, któremu bardzo dziękuję za pomoc. Trener przekonał nas przede wszystkim tym, że będę miała we Wrocławiu szansę rozwoju indywidualnego. Wybrałam Ślęzę, ponieważ jest to klub o mocnej i stabilnej pozycji w polskiej lidze. Chcę stać się ważną częścią drużyny i wraz z resztą zespołu dążyć do zwycięstw – wyjaśnia podkoszowa wrocławianek.

Obecnie Kurach szlifuje formę w Lublinie, ale już niedługo rozpocznie przygotowania z kadrą U-20 do imprezy docelowej tego lata, jaką są mistrzostwa Europy, które odbędą się w tym roku w węgierskim Sopronie.

– Na początku lipca startują mistrzostwa Europy U-20. Obecnie przygotowuję się do tego turnieju, a zaraz po nich czekają mnie krótkie wakacje. W sierpniu będę już trenować we Wrocławiu. Chciałabym przygotować się do nadchodzącego sezonu jak najlepiej, koncentrując się na technice indywidualnej i motoryce – kończy nowa zawodniczka Ślęzy Wrocław.

Natalia Kurach to pierwsza nowa koszykarka Ślęzy i jednocześnie piąta, która jest związana z klubem ważnym kontraktem na sezon 2022/2023. Oprócz Natalii we Wrocławiu zobaczymy również Annę Jakubiuk, Julię Drop, Wiktorię Kuczyńską oraz Karolinę Stefańczyk.

Natalia Kurach
ur. 
10 kwietnia 2002 w Sokołowie Podlaskim
wzrost: 
186 cm
pozycja:
silna skrzydłowa/środkowa
przebieg kariery:
2014-2021: MPKK Sokołów S.A. Sokołów Podlaski
2018-2021: SMS PZKosz Łomianki
2021/2022: Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin
2022-obecnie: Ślęza Wrocław

 

Karolina Stefańczyk na dłużej we Wrocławiu!

Czwartą zawodniczką, która podpisała nową umowę ze Ślęzą Wrocław jest Karolina Stefańczyk. 23-letnia skrzydłowa będzie reprezentować żółto-czerwone barwy w sezonie 2022/2023. 

Koszykarka pochodząca z Jeleniej Góry trafiła do Wrocławia przed rozgrywkami 2021/2022. Śmiało można powiedzieć, że była beneficjentką wprowadzonego od minionego sezonu przepisu, w myśl którego na parkiecie zawsze musiała przebywać chociaż jedna zawodniczka poniżej 23 roku życia. Dzięki zmianom regulaminowym Stefańczyk rozegrała ponad dwukrotnie więcej minut niż w jakimkolwiek poprzednim sezonie, ustanawiając również rekordy statystyczne w praktycznie każdej kategorii. Dziesięciokrotnie wychodziła w pierwszej piątce.

We Wrocławiu czuje się znakomicie. Mam tu możliwość rozwoju i to się dla mnie liczy. Wrocław jest pięknym miastem, które ma w sobie dużo uroku, a do tego ma również bardzo dużo miejsc z dobrym jedzeniem – mówi Karolina Stefańczyk i dodaje, że o pozostaniu w stolicy Dolnego Śląska zadecydował również „szósty zawodnik” Ślęzy. – Nasi kibice na każdym meczu tworzą wspaniały klimat i bardzo się cieszę, że w przyszłym sezonie również będziemy razem z nimi bić się o jak najlepsze wyniki – podkreśla skrzydłowa 1KS-u.

Za sprawą częstszych okazji do grania, popularna Stefa pokazała szerszej publiczności swój wachlarz umiejętności. Kibice przekonali się, że 23-latka ma dobrze ułożoną rękę do rzutu, na parkiecie jest jej pełno i gra z ogromnym zaangażowaniem i determinacją, czym doskonale pasuje do charakternego zespołu Ślęzy Wrocław. W pierwszej fazie sezonu skrzydłowa 1KS-u odegrała sporą rolę w zwycięstwach z Energą Toruń, VBW Arką Gdynia czy Zagłębiem Sosnowiec. Wraz z powrotem do pełni zdrowia Michaeli Fekete lwia część minut Stefańczyk przeszła na reprezentantkę Słowacji, ale gdy ta doznała kontuzji kończącej jej sezon, trener Arkadiusz Rusin ponownie postawił na jeleniogórzankę.

Ta odpłaciła się za zaufanie bardzo mocną końcówką rozgrywek. W siedmiu ostatnich meczach Ślęzy zdobyła 70 punktów, w tym aż 22 w czwartym starciu z PSI Eneą Gorzów Wielkopolski. Bez tej eksplozji punktowej ze strony młodej skrzydłowej decydująca konfrontacja rozstrzygnęłaby się jeszcze szybciej. Do tego dorobku punktowego dołożyła także 26 zbiórek i 13 asyst pokazując, że jest gotowa na kolejny krok w rozwoju. 23-letnia zawodniczka pracuje latem w stolicy Dolnego Śląska pod czujnym okiem szkoleniowca żółto-czerwonych. To może oznaczać tylko dobre wiadomości dla kibiców Ślęzy Wrocław.

– Skupiamy się przede wszystkim na technice indywidualnej, przygotowaniu motorycznym i siłowym. Na poprawie w tych aspektach zależy mi najbardziej. Chciałabym również odpowiednio przygotować się mentalnie do kolejnego sezonu. Bardzo się cieszę, że mam okazję trenować we Wrocławiu w przerwie międzysezonowej. Jestem niezwykle wdzięczna, że trener Rusin poświęca nam swój czas – tak ostatnie tygodnie opisuje Karolina Stefańczyk.

Teraz Stefańczyk będzie pracować na swoje miejsce w rotacji 1KS-u bez poduszki bezpieczeństwa w postaci przepisu. Trener Rusin zaufał jej podpisując nową umowę, a znając Stefę, ta zrobi wszystko, żeby kredyt zaufania spłacić z nawiązką.

– Doceniam niezmiernie to, że miałam możliwość spędzić tyle minut na parkiecie. Zdecydowanie czuję, że zrobiłam w tym sezonie postęp, ale mój rocznik w tym roku nie będzie objęty przepisem, więc zarówno mi, jak i moim rówieśniczkom nie będzie już tak łatwo o minuty. Będziemy musiały dwukrotnie ciężej pracować, żeby wywalczyć sobie czas na parkiecie i jestem na tę walkę gotowa – kończy skrzydłowa Ślęzy.

Tak jak wspomnieliśmy na początku, Karolina to czwarta zawodniczka z zeszłorocznego składu, która pozostała we Wrocławiu na kolejne rozgrywki. Oprócz niej ważne kontrakty z klubem mają kapitan zespołu, Anna Jakubiuk, a także Julia Drop i Wiktoria Kuczyńska. Niedługo klub przedstawi pierwsze nazwiska nowych koszykarek.

Karolina Stefańczyk
ur. 
12 maja 1999 w Jeleniej Górze
wzrost: 
182 cm
pozycja: 
skrzydłowa
przebieg kariery:
2014/2015: MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra
2015-2021: Enea AZS Poznań
2021: GTK Gdynia
2021-obecnie: Ślęza Wrocław