Ślęza spróbuje odwrócić losy walki o brąz
W piątek, 17 kwietnia o godzinie 17:00 w Arenie Gorzów rozegrany zostanie drugi mecz o brązowy medal Orlen Basket Ligi Kobiet. Koszykarki Ślęzy są zdeterminowane, aby odrobić straty w pierwszego spotkania.
Przypomnijmy, że żółto-czerwone przegrały we własnej hali 63:77 i właśnie z czternastopunktową stratą podchodzą do rewanżowej konfrontacji. Cel nie może być zatem inny niż zwycięstwo co najmniej 15 punktami. W przypadku wygranej dokładnie czternastoma oczkami będziemy świadkami dogrywki w Arenie Gorzów, w której nadal obowiązywać będzie różnica z pierwszego meczu.
Wrocławianki są w stanie tego dokonać, co pokazały w Sosnowcu, gdy w finale Pucharu Polski wygrały z KSSSE Eneą AJP 87:68. O tym, że zespół z Gorzowa w ich własnej hali da się ograć taką różnicą punktów przekonaliśmy się w trakcie półfinałów. W piątym meczu tej serii Enea AZS Politechnika Poznań wygrała na wyjeździe 80:60. Historia starć 1KS-u z KSSSE Eneą również wskazuje na to, że jest to możliwe. Podczas rywalizacji półfinałowej sezonu 2024/2025 w trzecim meczu Ślęza zwyciężyła aż 85:61.
Oczywiście, choć zdarzały się mecze zakończone rezultatami, które zadowolą wrocławianki w piątkowy wieczor, w żadnym wypadku nie będzie to zadanie łatwe do zrealizowania. Gorzowianki bez dwóch zdań nie będą usatysfakcjonowane wyłącznie chronieniem zaliczki wypracowanej w KGHM Ślęza Arenie. Wręcz przeciwnie, można w ciemno założyć, że ich plan to jak najszybsze zbudowanie prowadzenia i w drugim meczu, aby pozbawić Ślęzę złudzeń o odwróceniu losów rywalizacji. Będzie im o to zdecydowanie łatwiej, jeśli zagrają tak, jak w trzeciej kwarcie we Wrocławiu. To właśnie wtedy zespół prowadzony przez Dariusza Maciejewskiego wypracował sobie całą przewagę, wygrywając tę część spotkania 26:10.
– W takich meczach, gdzie jest system mecz i rewanż, a każdy punkt ma znaczenie nie można zagrać tak, jak my zagraliśmy w trzeciej kwarcie. Gorzów grał wtedy mądrze, wykorzystywał wszystkie nasze głupoty w defensywie, a my nie byliśmy w stanie robić tego, co jest najważniejsze w koszykówce, czyli trafiać do kosza – mówił na pomeczowej konferencji trener Arkadiusz Rusin.
Pomimo tego, szkoleniowiec Ślęzy nie przekreślił szans swojego zespołu na odwrócenie losów meczu.
– Tak, teraz jest bardzo duża różnica do nadrobienia. Kluczowe jest to, jak nasze zawodniczki będą w stanie sobie to wszystko w głowach poukładać. Mamy dwa dni na to, żeby to zrobić, a potem wyjść na parkiet w Gorzowie i zagrać najlepszą koszykówkę, jaką jesteśmy w stanie – podkreśla trener 1KS-u.
Z determinacją w głosie wypowiadała się także kapitan Ślęzy, Digna Strautmane.
– Jesteśmy świadome tego, że musimy zostawić na parkiecie absolutnie wszystko. To nasz ostatni mecz sezonu i nie ma mowy o oszczędzaniu się. Wiemy, że przed nami jest bardzo trudna misja, ale wiemy też, że jest to zadanie, które możemy zrealizować. Podchodzimy do tego meczu pełne wiary – mówi reprezentantka Łotwy.
O tym, czy koszykarkom 1KS-u uda się wygrać w Gorzowie wystarczającą liczbą punktów i sięgnąć po brązowy medal przekonamy się w piątek około godziny 19:00. Mecz KSSSE Enel AJP ze Ślęzą rozpocznie się o godzinie 17:00 w Arenie Gorzów. Transmisję z tego spotkania będzie można zobaczyć na platformie emocje.tv w systemie PPV.



