Pora na grę o brąz! Pierwszy akcent w KGHM Ślęza Arenie

We wtorek, 14 kwietnia o godz. 18:30 koszykarki Ślęzy Wrocław rozegrają pierwszy z dwóch meczów o brązowy medal Orlen Basket Ligi Kobiet. Żółto-czerwone podejmą w KGHM Ślęza Arenie KSSSE Eneę AJP Gorzów Wielkopolski, przeciwnika doskonale znanego w play-offowej rywalizacji.

Na przestrzeni ośmiu ostatnich sezonów będzie to piąte starcie pomiędzy obiema drużynami w fazie play-off. Można powiedzieć, że trwa gorzowska klątwa 1KS-u, bo w czterech poprzednich pojedynkach górą był zespół z Lubuszczyzny. Ostatnia taka konfrontacja miała miejsce w minionym sezonie, gdy po niezwykle zaciętej, pięciomeczowej rywalizacji KSSSE Enea AJP pokonała Ślęzę w półfinale. Teraz obie drużyny po raz pierwszy spotkają się w zmaganiach o brąz. Dla ekipy z Gorzowa jest to zdecydowanie dwumecz pocieszenia, bowiem lider po sezonie zasadniczym Orlen Basket Ligi Kobiet niespodziewanie uległ drużynie z Poznania w 1/2 finału, przegrywając 2:3. Gorzowianki bez dwóch zdań miały ambicje na walkę o złoto i za wszelką cenę będą chciały zakończyć tegoroczne rozgrywki przynajmniej z brązowym medalem. Z racji lokaty po pierwszej fazie rozgrywek zespół KSSSE Enei AJP będzie gospodarzem drugiego, decydującego spotkania.

W przeciwieństwie do poprzednich lat, kiedy to rywalizacja o najniższy stopień ligowego podium toczyła się do dwóch zwycięstw, tym razem władze PZKosz postawiły na dwumecz o 3. miejsce. Oznacza to, że decydować będzie suma małych punktów z obu spotkań, a w przypadku remisu po 80 minutach zmagań będziemy świadkami dogrywki. Przewaga w pierwszym meczu postawi zwycięski zespół w dobrej pozycji przed rewanżem, ale, jak mówi Dominika Fiszer, o niczym nie będzie przesądzać.

– Bardzo ważne jest to, żeby zbudować zaliczkę w pierwszym meczu. To jest jednak takie uczucie, że nawet jak wygrasz albo przegrasz dużą różnicą punktów, to kolejny mecz zaczynasz od zera i czujesz, że jest szansa na odwrócenie wszystkiego. Życzę nam, żeby ta przewaga była bezpieczna, ale to nie znaczy, że do Gorzowa możemy jechać rozluźnione i liczyć, że te czterdzieści minut na wyjeździe jakoś minie i zdobędziemy medal – uczula rozgrywająca Ślęzy.

Wtorkowi rywale w tym sezonie mierzyli się ze sobą trzykrotnie. W lidze w obu przypadkach górą był zespół z Gorzowa, wygrywając 71:68 we Wrocławiu i 77:66 w Gorzowie. Ślęza naturalnie triumfowała tylko raz, ale za to w najważniejszym z dotychczasowych starć. W styczniowym finale Bank Pekao S.A. Pucharu Polski Kobiet żółto-czerwone pokonały swoje przeciwniczki aż 87:68, w pewnym momencie notując serię 26:2. W tym spotkaniu koszykarki 1KS-u udowodniły sobie, że da się ograć drużynę z Gorzowa w ważnym meczu, a to z pewnością pomoże wrocławiankom w nadchodzącej rywalizacji o brąz. Ślęza jest jednak pomna dwóch ligowych porażek i determinacji gorzowianek do zakończenia sezonu z medalem. Nawet fakt, że żółto-czerwone w półfinałach zagrały trzy mecze, a Enea AJP pięć, w tym ostatni w sobotę, nie zmienia ostrożnego podejścia wrocławianek do nadchodzącego dwumeczu.

– Mam nadzieję, że w nas tej świeżości będzie więcej i teoretycznie tak powinno być. To są jednak mecze o brąz, dwa decydujące starcia, nie ma miejsca na remis i decydujące starcie. Wiemy, że gramy dwa spotkania i ktoś musi wygrać, a to oznacza, że nikt nie odpuści – obie drużyny chcą zakończyć sezon celebracją – mówi Fiszer.

Trener Dariusz Maciejewski na konferencji po piątym meczu półfinałów podkreślał rolę Rebeki Mikulasikovej w swoim zespole. Słowaczki z powodu kontuzji zabrakło, a gwarantowała ona 9.5 punktu oraz 7.7 zbiórki na mecz. Szkoleniowiec gorzowianek nie może też liczyć na Stephanie Reid (15.5 pkt, 3.7 zb, 5.2 asysty), która w październiku rzuciła Ślęzie 18 punktów i rozdała 6 asyst. Australijka skorzystała z zapisu w kontrakcie i po odpadnięciu Enei AJP z EuroCupu opuściła zespół. Jej zastępczyni, Charisma Osborne, nie potrafi w pełni zastąpić Reid, legitymując się średnimi na poziomie 8.3 punktu i 3 asysty, grając o dziewięć minut na mecz mniej od zawodniczki z Antypodów.

Tych dwóch elementów brakuje w gorzowskiej układance, ale to wciąż niezwykle mocny kadrowo zespół. Liderki pod kątem zdobywania punktów to Courtney Hurt i Ashley Owusu, obie oscylują w okolicach 15 punktów na mecz, dokładając łącznie ponad 11 zbiórek na spotkanie. Na tablicach dwoi się i troi Weronika Telenga, która sama zbiera ponad 10 piłek na mecz, w tym blisko 4 w ataku. Obwód to reprezentantki Polski – Magdalena Szymkiewicz oraz Klaudia Gertchen. Ta pierwsza lepiej czuje się atakując obręcz, druga zaś ma znakomicie ustawiony celownik z dystansu. Łącznie gwarantują swojej drużynie blisko 19 punktów na mecz. Obok Gertchen znakomicie zza łuku wygląda Wiktoria Stasiak (7.4 punktu na mecz, 45 proc. skuteczności za 3). W półfinale trener Maciejewski znów postawił na Gabrielę Lebiecką, która była X-Factorem zeszłorocznej serii o awans do finału. W zeszłym roku Lebiecka zdobyła przeciwko Ślęzie 43 punkty w trzech meczach i na pewno będzie chciała to powtórzyć.

Ślęza naturalnie zmaga się ze swoimi problemami. Jak zawsze trudnym zadaniem jest podniesienie się po półfinałowej porażce. Żółto-czerwone po raz trzeci z rzędu powalczą o brązowy medal, więc nieco kąśliwie można powiedzieć, że w tym aspekcie wrocławianki mają już doświadczenie. Każdy przypadek trzeba jednak rozpatrywać indywidualnie, zwłaszcza że w trzech spotkaniach z drużyną z Lublina koszykarki 1KS-u nie miały zbyt wiele do powiedzenia. Teraz trzeba zebrać siły na dwa ostatnie mecze. Co będzie najistotniejsze w walce o brąz?

– Klucze? Przede wszystkim nasza zespołowość. Mam nadzieję, że odzyskamy trochę radości z gry, której zabrakło w serii półfinałowej. To najważniejsze kwestie. Oczywiście twarda defensywa, taka agresywna. Po prostu nasz styl, który prezentowaliśmy cały sezon, czyli mocna defensywa, kontra i dużo radości oraz uśmiechu – kończy Dominika Fiszer.

Pierwszy mecz Ślęzy Wrocław z KSSSE Eneą AJP Gorzów Wielkopolski odbędzie się we wtorek, 14 kwietnia, o godzinie 18:30 w KGHM Ślęza Arenie. Bilety w cenie 30 i 15 zł można kupić za pośrednictwem platform Empik Bilety oraz Going., a także w dniu danego meczu w kasie hali. Dzieci do 6 roku życia wchodzą na trybuny za darmo, wystarczy pobrać bilet w kasie hali. Transmisję z wtorkowego spotkania będzie można zobaczyć na platformie emocje.tv w systemie PPV.