Ślęza przed europejskim meczem o wszystko
Koszykarki Ślęzy Wrocław w środę, 28 października, podejmą w KGHM Ślęza Arenie hiszpański BAXI Ferrol. Żółto-czerwone muszą wygrać, aby przedłużyć swoje nadzieje na wyjście z grupy D FIBA EuroCup Women.
Sytuacja 1KS-u w grupie D jest prosta – z czterech pozostałych do końca fazy grupowej spotkań muszą wygrać trzy. Co więcej, nie wystarczy tylko zwyciężyć, ale trzeba to zrobić w przekonujący sposób, bo obecny bilans małych punktów (-23) jest zdecydowanie niesprzyjający. Na tym, wciąż wczesnym etapie rozgrywek, w rankingu zespołów zajmujących obecnie 3. miejsca w grupie Ślęza znajduje się na 8. pozycji w liczącej 12 zespołów stawce, a wszystkie siedem przed 1KS-em wygrało już jeden mecz. Przypomnijmy, że tylko cztery zespoły z trzecich lokat grają dalej. Wrocławianki nie mają zatem marginesu błędu, a porażka w środę właściwie przekreśli jakiekolwiek szanse żółto-czerwonych na grę w kolejnej fazie rozgrywek. Pocieszeniem może być fakt, że naprzeciwko Ślęzy stanie zespół, który w dotychczasowych meczach zaprezentował się zdecydowanie gorzej od koszykarek ze stolicy Dolnego Śląska.
BAXI Ferrol jeszcze dwa sezony temu sensacyjnie zameldowało się w finale FIBA EuroCup Women, ale już w minionych rozgrywkach odpadło w 1/8 finału, a do tegorocznych zmagań przystąpiło jako kwalifikant. W dwumeczu o prawo gry w EuroCupie Hiszpanki bez większych problemów ograły Beroe Stara Zagora, ale początek fazy grupowej nie był łaskawy dla drużyny z Galicji. BAXI przegrało w Pireusie z Olympiacosem aż 68:96, a tydzień później na własnym parkiecie uległo CIMSA CBK Mersin 42:85. W rozgrywkach ligowych zespół prowadzony przez Lino Lopeza wygrał trzy mecze, ponosząc dwie porażki – z Valencią i Hozono Jairis.
Wrocławianki nie mogą jednak pod żadnym pozorem zlekceważyć środowych rywalek. Koszykarki z Ferrolu potrafią zaprezentować się z dobrej strony, co pokazały chociażby w miniony weekend, pokonując Gernikę Bizkaia 76:71. Trafiły w tym meczu 10 rzutów za trzy punkty, co idzie w parze z podejściem trenera Lopeza. Szkoleniowiec BAXI stawia bardzo mocno na próby dystansowe, a jeśli jego podopiecznym zaczną wpadać rzuty, Ślęza może być w dużych kłopotach.
Defensywa żółto-czerwonych musi skupić się przede wszystkim na trzech zawodniczkach. Liderką BAXI jest Maggie Doogan, 22-letnia skrzydłowa, która wiosną spędziła czas na campie Phoenix Mercury w WNBA. Doogan ustanowiła rekord sezonu NCAA w rozgrywkach 2025/2026, zdobywając aż 48 punktów dla uniwersytetu Richmond. Swój nieprzeciętny talent strzelecki pokazała także już w LF Endesa, gdy jej 38 oczek poprowadziło Ferrol do wygranej nad Esteponą. Zatrzymanie mierzącej 188 cm zawodniczki będzie kluczem do powstrzymania ofensywy hiszpańskiego zespołu.
Na obwodzie za zdobywanie punktów odpowiedzialne są przede wszystkim Czeszka Karolina Sotolova i Amerykanka Sydney Shaw. Ta pierwsza trafiła do hiszpańskiej drużyny z KP Brno, gdzie występowała przez ostatnie trzy sezony. Rozgrywająca reprezentacji Czech zdobywa 12.3 punktu, dokładając do tego 4 punkty i 4.5 asysty. Trzecią podstawową opcją ofensywną BAXI jest wspomniana Shaw, która podobnie jak Doogan rozgrywa swój pierwszy sezon w Europie. Na razie 22-letnia obwodowa ma problemy ze skutecznością na europejskich parkietach, trafiając zaledwie 27 proc. swoich prób w EuroCupie i 32 proc. w lidze hiszpańskiej. Ten stan rzeczy nie powinien jednak trwać za długo, bo na uczelni West Virginia Shaw zamieniała na punkty 43 proc. rzutów, w tym aż 42.4 proc. za trzy, będąc w czołowej 30 w całej NCAA pod względem skuteczności z dystansu.
Oprócz wspomnianej trójki trener Lopez ma jeszcze do dyspozycji trzy inne zagraniczne koszykarki – podkoszowe Nikolę Priede i Claire Melię oraz skrzydłową z Czech Katerinę Galickovą. Do weekendu w tym zestawie można było ująć jeszcze Chorwatkę Ivę Belosević, ale doznała ona poważnej kontuzji i nie pojawi się we Wrocławiu. Hiszpańska część rotacji odgrywa mniejszą rolę w układance szkoleniowca drużyny z Ferrolu, pełniąc bardziej obowiązki zadaniowe. Ponad 15 minut na mecz na parkiecie spędzają tylko Tayra Benitez (6.8 pkt/mecz) i Esther Castedo (3.3 pkt/mecz).
Ślęza ma obecnie serię trzech porażek z rzędu, przegrywając w słabym stylu niedzielny mecz z Contimaxem MOSiR Bochnia. Włączając środowy pojedynek z BAXI, przed Ślęzą jeszcze cztery spotkania do przerwy na mecze reprezentacji i zwycięstwo w najbliższym starciu pozwoli odbudować morale przed finiszem jesiennego maratonu. Wciąż pod znakiem zapytania stoi występ Aleksandry Mielnickiej, która dochodzi do siebie po zabiegach ortopedycznych. Decyzja o grze obwodowej 1KS-u zostanie podjęta po porannym treningu rzutowym.
Wrocławianki doskonale wiedzą, jakie wyzwania stoją przed nimi. Ograniczenie strat, lepsza decyzyjność i prezentowanie dojrzałej, konsekwentnej koszykówki przez całe 40 minut. Przez napięty terminarz pracę nad realizacją założeń po części należy wykonywać w trakcie spotkań i koszykarki 1KS-u liczą na to, że w środowym meczu wrócą na właściwe tory, poprawiając swoją dyspozycję. Jeśli tak się stanie, o bardzo ważne zwycięstwo będzie zdecydowanie łatwiej.
Początek meczu Ślęza Wrocław – BAXI Ferrol w środę, 28 października o godzinie 18:30. Bilety w cenie 30 i 15 zł dostępne są na platformach Empik Bilety i Going., będzie można je zakupić także stacjonarnie w kasie hali na godzinę przed rozpoczęciem spotkania. Transmisja będzie dostępna na kanale FIBA na YouTubie.


