Hit kolejki we Wrocławiu – Ślęza podejmie AZS UMCS
W niedzielę o godzinie 18:00 w KGHM Ślęza Arenie koszykarki Ślęzy Wrocław podejmą LOTTO AZS UMCS Lublin. Obie drużyny spotkały się ostatnio w Sosnowcu, gdy górą w ćwierćfinale Pucharu Polski były wrocławianki.
Drugie w tym sezonie starcie wrocławsko-lubelskie było niezwykle zacięte i rozstrzygnęło się dopiero absolutnie w samej końcówce. Na 6.4 sekundy Ślęza przeprowadziła akcję, która zakończyła się punktami Ketiji Vihmane. Lublinianki miały okazję wyrwać to zwycięstwo i awansować do półfinału, lecz rzut Aleksandry Wojtali został oddany po czasie, podobnie jak faul odgwizdany na rozgrywającej reprezentacji Polski. W efekcie żółto-czerwone wygrały 75:74 i był to fundament pod zwycięstwo w całym turnieju, zakończonym pierwszym w historii Pucharem Polski dla 1KS-u. Teraz obie ekipy spotykają się ponownie. W zespole Ślęzy wciąż utrzymują się pozytywne emocje związane z weekendowym triumfem w Sosnowcu.
– Mam nadzieję, że dla naszej pewności siebie ta ćwierćfinałowa wygrana ma znaczenie. Zwycięstwo w prawie ostatniej sekundzie zawsze dodaje tej pewności siebie, a i cały wygrany turniej mocno zbudował nasz zespół. Lublin to wciąż bardzo groźny rywal. Zobaczymy, w jakim składzie przyjedzie, bo podczas ćwierćfinału jedna z ich zawodniczek doznała kontuzji i nie wiadomo, czy będzie gotowa na niedzielę. Ale tak czy inaczej będzie to hit kolejki we Wrocławiu – mówi Dominika Fiszer.
Rozgrywająca Ślęzy zwróciła uwagę na kontuzję Markeishy Gatling, która w pierwszej kwarcie ćwierćfinału opuściła parkiet i nie powróciła do gry. Amerykanki z czarnogórskim paszportem nie było także w składzie lublinianek podczas czwartkowego meczu z Castors Braine w EuroCupie. Podopieczne Karola Kowalewskiego powetowały sobie niepowodzenie w pucharze, pokonując zespół prowadzony przez Krzysztofa Szewczyka 77:67. Koszykarki z Lublina do zwycięstwa poprowadziła Robbi Ryan, zdobywając 21 punktów i 10 zbiórek. 17 oczek dołożyła Destiny Slocum, 15 dorzuciła Dominika Ullmann. I bez Gatling lublinianki będą bardzo mocne pod koszem – zadbają o to Kamila Borkowska oraz Dragana Stanković. Na obwodzie za grę lublinianek będą odpowiedzialne wspomniane Slocum i Ryan, dla której będzie to z pewnością sentymentalny powrót do Wrocławia. Amerykanka może spodziewać się ciepłego przywitania przez publiczność w KGHM Ślęza Arenie, gdyż w zeszłym sezonie wywalczyła tytuł MVP sezonu zasadniczego reprezentując właśnie barwy Ślęzy.
We wrocławskiej hali oprócz powrotu Ryan i emocji gwarantowanych przez obie drużyny nie zabraknie także innych okołomeczowych atrakcji. Kibice będą mieli okazję zrobić sobie zdjęcie z Pucharem Polski, który eksponowany będzie w dostępnej dla każdego części obiektu. Wrocławski Szkolny Związek Sportowy przygotuje strefę animacji dla dzieci i młodzieży, a w trakcie spotkania będą organizowane konkursy z nagrodami. Nic zatem dziwnego, że bilety wyprzedają się bardzo szybko, a zostało ich już tylko niecałe 200. A to zapowiada znakomitą atmosferę na trybunach, z czego bardzo cieszy się Dominika Fiszer.
– Myślę, że świetnie będzie się grało przy pełnej hali. To będzie taki przedsmak play-offowej atmosfery w tym obiekcie. Po naszym sukcesie na pewno wiele osób chce przyjść i zobaczyć nas, a zapewne także i puchar. Bardzo fajnie złożyło się, że pierwsza kolejka po pucharze jest tak atrakcyjnym meczem – podkreśla zawodniczka 1KS-u.
Mecz Ślęzy z AZS-em UMCS-em ma jeszcze jeden wymiar – rywalizacji o rozstawienie w fazie play-off. Spotkanie obu drużyn w pierwszej rundzie zakończyło się zwycięstwem lublinianek 88:74. W przypadku 13-punktowej bądź mniejszej wygranej Ślęzy nadal to koszykarki AZS-u UMCS-u będą nad wrocławiankami przy takim samym bilansie zwycięstw i porażek na zakończenie sezonu zasadniczego. Żółto-czerwone powinny zatem dążyć do jak najbardziej okazałej wygranej, co oczywiście mając naprzeciw tak klasowego rywala będzie bardzo trudnym zadaniem.
– Dla trenera na pewno ma to znaczenie, dla mnie w tej chwili troszkę mniejsze. Jestem świadoma układów i konsekwencji bezpośrednich meczów, ale się na nich nie skupiam. Zostało jeszcze trochę grania i patrzę bardziej na to, co tu i teraz przed nami. Wierzę, że odniesiemy w niedzielę zwycięstwo. Jeśli 15 punktami, to wspaniale, jeśli mniejszą różnicą to również wspaniale – kończy Fiszer.
Początek niezwykle emocjonującego spotkania Ślęzy Wrocław z AZS-em UMCS-em Lublin w niedzielę, 18 stycznia o godzinie 18:00. Ostatnie sztuki biletów w cenie 30 i 15 zł można kupić za pośrednictwem platform Empik Bilety oraz Going., a także w dniu meczu w kasie hali. Dzieci do 6 roku życia wchodzą na trybuny za darmo, wystarczy pobrać bilet w kasie hali. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi TVP Sport, a będzie można zobaczyć ją na stronie sport.tvp.pl bądź w aplikacji krajowego nadawcy.



