Ślęza zdeklasowała Artego

Takiego obrotu spraw nie spodziewał się nikt. Koszykarki Ślęzy Wrocław rozbiły Artego Bydgoszcz, wygrywając w KGHM Ślęza Arenie aż 83:30. 

Emocje towarzyszyły kibicom tylko w pierwszej kwarcie. Wrocławianki zaczęły od serii punktowej 9:2, ale następnie przez niemal pięć minut nie były w stanie dołożyć choćby oczka do swojego dorobku. Zespół z Bydgoszczy w międzyczasie doprowadził do remisu, ale kolejne sześć punktów Ślęzy bez odpowiedzi rywalek oddaliło zagrożenie. Po 10 minutach było 18:13 dla 1KS-u i wydawało się, że w KGHM Ślęza Arenie może być ciekawie.

Nic bardziej mylnego, bo koszykarki Artego w przeciągu kolejnej odsłony trafiły tylko jeden rzut. Zrobiła to Kristina Moore, gdy na zegarze wciąż widniało jeszcze ponad osiem minut do rozegrania. Wrocławianki po prostu zagrały swoje, wykorzystując tę niewytłumaczalną i niemożliwą do zrozumienia niemoc ofensywną przeciwniczek. Zespół z Bydgoszczy szukał przeróżnych rozwiązań, zarówno personalnych, jak i taktycznych, ale nie wychodziło im absolutnie nic. Żółto-czerwone nie litowały się nad rywalkami, konsekwentnie realizując swoje założenia. W efekcie wygrały tę kwartę 20:2 i w zasadzie rozstrzygnęły losy spotkania.

Po wznowieniu gry Artego nadal nie było w stanie zrobić niczego w ataku, dokładając do swojego dorobku zaledwie pięć punktów. Trener Arkadiusz Rusin mógł sobie pozwolić na granie szeroką rotacją, korzystając ze wszystkich gotowych do gry zawodniczek. I niezależnie od tego, kto w danym momencie przebywał na parkiecie KGHM Ślęza Areny, dokładał cegiełkę do prowadzenia 1KS-u. To po trzech kwartach osiągnęło blisko 40 punktów.

W czwartej części kwestią do rozstrzygnięcia pozostał jedynie wynik końcowy. Trener Krzysztof Szewczyk zdjął swoje podstawowe zawodniczki, dając minuty młodzieżowym koszykarkom Artego. Szkoleniowiec Ślęzy również dał odpocząć Deyonie Gaston, Ameryst Alston i Aleksandrze Mielnickiej. Te rotacje w niczym nie przeszkodziły, a wrocławianki bezpiecznie dotarły do końca spotkania, jeszcze powiększając swoją przewagę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 83:30.

Ze statystycznego obowiązku należy podkreślić, że 30 punktów straconych jest naturalnie rekordem koszykarek Ślęzy. Aby odnaleźć poprzedni rekord, trzeba cofnąć się do 2019 roku, kiedy żółto-czerwone wygrały z Energą Toruń 83:40. Z oczywistych względów nie wliczamy do tego zestawienia serii play-off z KGHM BC Polkowice z sezonu 2024/2025.

Sobotni mecz bez dwóch zdań był anomalią i nie można zakładać, że kiedykolwiek się powtórzy. Należy zostawić go za sobą i myśleć o kolejnym wyzwaniu. Już w środę Ślęza Wrocław pojedzie do Sosnowca, gdzie Zagłębie zrobi wszystko, aby wygrać pierwszy mecz w sezonie.

Ślęza Wrocław – Artego Bydgoszcz 83:30 (18:13, 20:2, 20:5, 25:10).
Ślęza: Rutkowska 13, Kulińska 11, Gajda 11, Alston 9, Puc 9 (14 zb), Mielnicka 8 (10 zb), Gaston 8, Gultekin 7, Jeziorna 6, Strautmane 1, Jasik 0.
Artego: Marczyńska 8 (10 zb), K. Moore 8, Ozola 3, Witkowska 3, Zielińska-Obarek 2, Cowels 2, Pawlikowska 2, Maławy 1, Michałek 1, M. Moore 0, Szymkiewicz 0, Sobiech 0.