Ślęza o krok od półfinału

Koszykarki Ślęzy zrealizowały swój cel i wygrały pierwsze dwa spotkania ćwierćfinałów Orlen Basket Ligi Kobiet. Mimo dużej różnicy punktowej w obu meczach, nie były to łatwe pojedynki.

Wrocławianki zaczęły pierwszy mecz znakomicie, wychodząc na prowadzenie 12:0. W tym fragmencie meczu sześć punktów zdobyła G’mrice Davis, kolejne cztery dołożyła Mehryn Kraker. Torunianki odpowiedziały co prawda swoimi sześcioma oczkami, ale Ślęza kontynuowała dobry start, nie tylko szybko wracając na 12 punktów różnicy, ale i powiększając to prowadzenie. Po 10 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 25:10.

Żółto-czerwone nie planowały się zatrzymać, a dbała o to przede wszystkim Mehryn Kraker, która w półtorej minuty trafiła trzy rzuty z dystansu, dając Ślęzie prowadzenie 39:16. Pozazdrościła jej Davis, dokładając swoje pięć punktów, na do znów odpowiedziała Kraker akcją 2+1. Gdy obie drużyny schodziły na przerwę przy stanie 55:29, obie Amerykanki w barwach 1KS-u miały łącznie na koncie 33 punkty.

Być może gospodyniom w pierwszej połowie poszło za łatwo, bo po przerwie wyszły na parkiet całkowicie rozprzężone. Energa, mimo bardzo dużej straty, nie zamierzała składać broni. Ślęza na początku trzeciej odsłony utrzymywała jeszcze bezpieczną przewagę, ale po trójce Digny Strautmane na 65:39 ofensywa wrocławianek całkowicie się zatrzymała. Do głosu doszła Asianae Johnson, która zdobyła sześć punktów z rzędu dla swojej drużyny, po trójce dołożyły Sarah Sagerer i Stella Tarkovicova, a serię 18:4 zakończyła Nicola Batura.

Na szczęście dla Ślęzy pościg rywalek udało się zatrzymać. Johnson trafiła na 69:59, ale punkty Davis i Aleksandry Zięmborskiej dały gospodyniom niezbędny oddech i pozwoliły odzyskać kontrolę. Torunianki straciły impet w swoim zrywie, a że każda minuta grała na korzyść 1KS-u, w połowie czwartej kwarty stało się jasne, kto wygra pierwszy mecz. Wrocławianki opanowały nerwy, przełamały niemoc ofensywną i tym razem już bezpiecznie dowiozły wynik do samego końca, ostatecznie triumfując 88:70.

Wydawało się, że drugi mecz może rozpocząć się podobnie jak pierwszy, bo Ślęza wyszła na prowadzenie 11:2. Torunianki nie zamierzały jednak ponownie rozłożyć rywalkom czerwonego dywanu do wysokiego prowadzenia i starały się utrzymać w grze. Pomimo tego żółto-czerwone nadawały ton wydarzeniom na parkiecie i przy stanie 17:6 trener Elmedin Omanić poprosił o czas. Rozmowa z zespołem nie przyniosła większego efektu, bo do końca pierwszej kwarty Energa odrobiła tylko dwa oczka.

Gospodynie starały się budować swoją przewagę, ale przez dłuższą część drugiej odsłony udało się ją tylko nieznacznie powiększyć. W najlepszym momencie było 37:24 dla 1KS-u. Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie należała do przyjezdnych, które zwietrzyły swoją szansę na nawiązanie walki. Efekt? Seria punktowa 13:2 w ostatnich trzech minutach, po której obie drużyny w przerwie dzieliły tylko dwa oczka.

Koszykarki Ślęzy wiedziały, że nie mogą sobie pozwolić na powtórkę z sobotniej trzeciej kwarty. Początkowy fragment drugiej połowy był dość wyrównany, torunianki wciąż utrzymywały się w grze, po niespełna sześciu minutach tracąc do Ślęzy tylko pięć punktów. Wtedy jednak rozpoczął się koncert żółto-czerwonych. Sygnał do przełamania oporu rywalek dała Aleksandra Mielnicka trafiając za trzy. Celny rzut tej zawodniczki rozpoczął serię 19:1, która całkowicie rozbiła zespół z Torunia. Z dwóch punktów różnicy na zakończenie drugiej kwarty zrobiło się 23 na zakończenie trzeciej, co definitywnie przesądziło o losach spotkania. Ostatnia odsłona była tylko formalnością, a jedynym wydarzeniem wartym odnotowania był ekstraklasowy debiut Zuzanny Wołowiec, 19-letniej wychowanki Akademii Ślęzy Wrocław.

Żółto-czerwone są zatem o krok od trzeciego z rzędu półfinału Orlen Basket Ligi Kobiet. W środę o godzinie 17:00 mecz numer trzy, w którym Energa nie będzie miała nic do stracenia i zrobi wszystko, aby przedłużyć tę rywalizację. Ślęza z kolei będzie chciała postawić kropkę nad i, zamykając tę konfrontację w trzech starciach. Transmisja z meczu w Toruniu będzie dostępna na portalu emocje.tv.

Orlen Basket Liga Kobiet – ćwierćfinał

Mecz nr 1

Ślęza Wrocław – Energa Toruń 88:70 (25:10, 30:19, 14:28, 19:13).
Ślęza: Kraker 23, Davis 17 (16 zb), Kulińska 14, Mielnicka 11, Strautmane 10, Jeziorna 5, Vihmane 4, Zięmborska 4, Fiszer 0. Gajda, Wołowiec DNP.
Energa: Johnson 16, Batura 15, Kapinga Maweja 12, Tarkovicova 10, Preihs 5, Stefańczyk 4, Grządziela 3, Podkańska, Śmiałek 0. Ustowska, Weber DNP.

Mecz nr 2

Ślęza Wrocław – Energa Toruń 80:57 (23:14, 16:23, 32:11, 9:9).
Ślęza: Strautmane 20, Mielnicka 13, Kulińska 13, Kraker 9, Zięmborska 9, Davis 8, Vihmane 6, Jeziorna 2, Fiszer 0, Wołowiec 0. Gajda DNP.
Energa: Sagerer 9, Johnson 9, Preihs 8, Kapinga Maweja 7, Stefańczyk 7, Batura 6, Śmiałek 4, Grządziela 4, Tarkovicova 3, Ustowska, Podkańska, Weber 0.