Ślęza zaczyna walkę o medale trudnymi starciami z Energą

Koszykarki Ślęzy Wrocław w sobotę i w niedzielę o godz. 18:00 w KGHM Ślęza Arenie zagrają pierwsze dwa mecze fazy play-off Orlen Basket Ligi Kobiet. Naprzeciwko żółto-czerwonych staną koszykarki Energi Toruń, które w sezonie zasadniczym postawiły brązowym medalistkom z zeszłego sezonu trudne warunki.

To będzie pierwsze spotkanie obu drużyn w decydującej fazie rozgrywek od sezonu 2017/2018. Wówczas to Ślęza była niżej notowanym zespołem, podchodząc do tamtej konfrontacji jako 5. drużyna sezonu zasadniczego. Zmagania w 2018 roku były spotkaniem dobrych znajomych, gdyż wtedy za sterami drużyny z grodu Kopernika był Algirdas Paulauskas, trener koszykarek 1KS-u w sezonie 2015/2016. Jego asystentem w zakończonej zdobyciem brązowego medalu kampanii był nie kto inny jak Arkadiusz Rusin. W Toruniu było 1:1 po zwycięstwie Ślęzy 71:61 i wygranej Energi 65:49. Wrocławianki wyciągnęły wnioski z porażki w drugim meczu i gdy rywalizacja przeniosła się do stolicy Dolnego Śląska, żółto-czerwone wygrały oba spotkania – 87:65 i 83:68. Wrocławianki zmotywowane wyeliminowaniem wyżej notowanego rywala sięgnęły ostatecznie po kolejny brązowy medal, w rywalizacji o ten krążek pokonując Wisłę Kraków.

Teraz tak wysokie wygrane we Wrocławiu Ślęza wzięłaby „w ciemno”. Choć wrocławianki wygrały sześć ostatnich meczów z Energą, to starcia sezonu zasadniczego 2025/2026 nie należały do najłatwiejszych. Obie drużyny spotkały się na inaugurację rozgrywek w Toruniu, gdzie wrocławianki zwyciężyły 66:60 i dopiero w ostatnich fragmentach meczu koszykarki 1KS-u przechyliły szale zwycięstwa na swoją korzyść. Nieco bardziej korzystny przebieg miało spotkanie rewanżowe, rozegrane po świętach w KGHM Ślęza Arenie. Co prawda końcowy rezultat – 65:58 – na to nie wskazuje, lecz Ślęza po zbudowaniu prowadzenia kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie, skutecznie odpierając ataki rywalek. Do pokonania Energi trzy razy na przestrzeni pięciu spotkań będzie potrzebna pełne skupienie od pierwszej do ostatniej minuty każdego starcia. Podkreśla to Aleksandra Mielnicka.

– Miejmy nadzieję, że wyjdziemy z rywalizacji z Toruniem zwycięsko, ale tak jak mieliśmy okazję się przekonać, mecze z Energą nigdy nie należą do najłatwiejszych. Dziewczyny z Torunia dobrze odpowiadały na to, co robiłyśmy na parkiecie. Koncentracja musi wejść na najwyższy poziom. Musimy się przygotować w tym krótkim czasie najlepiej, jak to jest możliwe, bo celem jest awans do następnej rundy – mówi koszykarka 1KS-u.

Spośród zespołów występujących w fazie play-off tylko beniaminek z Krakowa zdobył mniej punktów na przestrzeni sezonu zasadniczego od torunianek. Również jeżeli chodzi o bilans małych punktów, tylko Wisła towarzyszy Enerdze w duecie drużyn z ujemną różnicą. Te statystyki dobrze świadczą o trudnościach podopiecznych Elmedina Omanicia z przeprowadzaniem skutecznych akcji w ofensywie. O tym świadczy także przegląd dorobków poszczególnych zawodniczek. Tylko dwie koszykarki z Grodu Kopernika na przestrzeni sezonu zasadniczego notowały ponad 10 punktów na spotkanie.

Niekwestionowaną liderką Energi w tej kategorii jest Asianae Johnson, która zdobywa średnio 22.6 punktu na mecz, oddając co spotkanie niemal 17 rzutów. Amerykanka dobrze czuje się na półdystansie oraz w atakach na kosz – wymusza ponad sześć przewinień na mecz i oddaje ponad 7 rzutów osobistych. Na spowolnienie jej dynamicznej gry trudno znaleźć receptę, ale Ślęza będzie musiała to zrobić, aby osiągnąć korzystny wynik. Drugą zawodniczką drużyny z Torunia, która ma dwucyfrową zdobycz jest La Mama Kapinga Maweja (11 pkt/mecz), być może najbardziej chimeryczna koszykarka całej Orlen Basket Ligi Kobiet. Środkowa z Demokratycznej Republiki Konga potrafi zagrać bardzo dobre zawody, ale jest w stanie także być niewidoczną przez cały mecz, tak jak miało to miejsce we Wrocławiu. Wtedy mierząca 194 centymetry zawodniczka spędziła na parkiecie 16 minut i zdobyła tylko jeden punkt, a na konferencji pomeczowej trener Omanić w dosadnych słowach skrytykował jej postawę nie tylko w tym spotkaniu, ale i na przestrzeni całego sezonu. Jest to jednak zawodniczka, na którą trzeba uważać, bo gdy ma swój dzień, to potrafi uprzykrzyć życie rywalkom po obu stronach parkietu.

Na obwodzie defensywa 1KS-u musi uważać na reprezentantkę Słowacji, Stellę Tarkovicovą (9.9 pkt/mecz) oraz na Austriaczkę Sarę Sagerer (9.1 pkt/mecz). Obie potrafią przymierzyć zza łuku w kluczowych momentach, a mierząca 186 cm Sagerer dodatkowo nieźle czuje się bliżej kosza. Pierwszą krajową opcją ofensywną w zespole Energi jest Nicola Batura, najskuteczniejsza zawodniczka „Katarzynek” w strefie podkoszowej (62 proc. za 2). Trener Omanić często stawia także na Weronikę Preihs, a od połowy stycznia może polegać na byłej zawodniczce Ślęzy, Karolinie Stefańczyk. „Stefa” po rozwiązaniu kontraktu z 1KS-em w ostatni dzień okienka transferowego przeniosła się do Energi i z wyłączeniem nieudanego meczu w Krakowie dobrze wywiązuje się z zadań delegowanych jej przez bośniackiego szkoleniowca. W rotacji pozostają także Łucja Grządziela, Karolina Podkańska i Ewelina Śmiałek, które na pewno zobaczymy na dystansie play-offowej serii.

Porównując oba zespoły pod kątem statystyk na przestrzeni sezonu zasadniczego, Ślęza ma przewagę jeśli chodzi o średnią zdobytych punktów oraz dyspozycję na tablicy. Zwłaszcza w rywalizacji na desce żółto-czerwone mogą upatrywać swoich szans, mając o pięć zbiórek ofensywnych na mecz więcej od swoich przeciwniczek. Ponowienia to zawsze okazja na dodatkowe punkty, które w potencjalnie zaciętej rywalizacji mogą sporo zmienić.

Energa przyjedzie do Wrocławia bez presji, ale z pewnością w pełni gotowa na bitwę o każdy centymetr parkietu. Trener Elmedin Omanić słynie z dobrego przygotowania pod konkretnego rywala i jeżeli wraz ze swoimi podopiecznymi zwietrzy szansę na sprawienie niespodzianki, zrobią wspólnie wszystko, aby to uczynić. Wrocławianki będą chciały wykorzystać przewagę parkietu, żeby do Torunia pojechać z dwoma wygranymi, lecz o to na pewno nie będzie łatwo. Jedno jest pewne – w najbliższy weekend nie zabraknie emocji.

Pierwsze dwa mecze ćwierćfinałów Orlen Basket Ligi Kobiet pomiędzy Ślęzą Wrocław i Energą Toruń odbędą się w sobotę, 21 marca i w niedzielę, 22.03 w KGHM Ślęza Arenie. Oba spotkania rozpoczną się o godzinie 18:00. Bilety w cenie 30 i 15 zł można kupić za pośrednictwem platform Empik Bilety oraz Going., a także w dniu danego meczu w kasie hali. Dzieci do 6 roku życia wchodzą na trybuny za darmo, wystarczy pobrać bilet w kasie hali. Transmisję z sobotniego spotkania będzie można zobaczyć na platformie emocje.tv w systemie PPV. Miesięczny abonament kosztuje 34 zł, dzienny pakiet 15 zł. Niedzielny mecz będzie zaś transmitowany na stronie sport.tvp.pl oraz w aplikacji TVP Sport.

HARMONOGRAM ĆWIERĆFINAŁÓW PLAY-OFF 2025/2026

1. mecz: Ślęza Wrocław – Energa Toruń, sobota, 21 marca 2026, godz. 18:00, KGHM Ślęza Arena
2. mecz: Ślęza Wrocław – Energa Toruń, niedziela, 22 marca 2026, godz. 18:00, KGHM Ślęza Arena
3. mecz: Energa Toruń – Ślęza Wrocław, środa, 25 marca 2026, godz. 17:00, Hala Spożywczak
ew. 4. mecz: Energa Toruń – Ślęza Wrocław, czwartek, 26 marca, godz. 18:00, Hala Spożywczak
ew. 5. mecz: Ślęza Wrocław – Energa Toruń, niedziela, 29 marca, godz. 16:00, KGHM Ślęza Arena