Wracamy do pucharów. W czwartek mecz z Basketem 90 Gdynia

Po 16 latach nieobecności koszykarki Ślęzy wracają do europejskich pucharów, a konkretnie do rozgrywek EuroCupu. W ramach grupy E mistrzynie Polski podejmą w czwartek w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim Basket 90 Gdynia. Początek meczu o godz. 19:00.

Postawiły się USK Praga

Ostatnie jak dotąd mecze w rozgrywkach międzynarodowych z udziałem Ślęzy odbyły się na początku sezonu 2001/2002. Zespół występował wówczas w Pucharze Ronchetti (poprzednik EuroCupu), a za przeciwnika miał USK Praga. Wrocławianki gościły rywalki w hali Orbita. Mimo ambitnej postawy drużyna trenerów Marka Olesiewicza i Ryszarda Prostaka uległa w dwumeczu Czeszkom.

Przez kolejne 16 lat bardzo różnie potoczyły się losy obu klubów. USK Praga rokrocznie występował w europejskich pucharach, a w 2015 roku wspiął się na sam szczyt, wygrywając Euroligę. W każdym roku zdobywał też medal mistrzostw Czech, w tym siedem złotych w ostatnich siedmiu latach. Nie mniej ambitne plany mają w Pradze i w tym roku.

Ślęza przeszła w tym czasie szybką drogę w dół i znacznie dłuższą w górę. Najpierw zespół został wycofany z rozgrywek, by ponownie funkcjonować najpierw w drugiej, a potem w pierwszej lidze. W końcu udało się wywalczyć awans do ekstraklasy, a w dwóch ostatnich latach medale mistrzostw Polski – brązowy i złoty.

W Gdynia znów mierzą wysoko

Dorobek medalowy i historia występów w europejskich pucharach Ślęzy nadal wyglądają skromne w porównaniu do czwartkowego przeciwnika. Basket 90 Gdynia, dawniej Lotos Gdynia, to przecież 11-krotny mistrz Polski (ostatnie złoto w 2010 roku) i dwukrotny wicemistrz Euroligi (2002 i 2004). Po ostatnich, nieco chudszych latach, w Trójmieście znów mają nadzieje na duże sukcesy. Świadczą o tym letnie ruchy kadrowe.

Zespół Basketu 90 objął łotewski trener Gundars Vetra, który w przeszłości pracował w najbardziej zamożnych klubach Rosji – UMMC Jekaterynburg oraz Dynamie Kursk. W Gdyni jego asystentem jest Tomasz Cielebąk, były koszykarz m.in. Śląska Wrocław, a pod swoją ręką ma także kilka bardzo wartościowych zawodniczek. Doświadczona Jelena Skerović to legenda polskich i europejskich boisk, zawodniczka, którą wciąż stać na wielkie rzeczy. Kristine Vitola to podstawowa środkowa reprezentacji Łotwy, szóstej drużyny niedawnych mistrzostw Europy. Kahleah Copper, choć ma dopiero 23 lata, rozegrała już 64 mecze w lidze WNBA, do której została wybrana z siódmym numerem draftu. Uzdolniona rzutowo Amerykanka Victoria Jankoska w ostatnim roku na uczelni Michigan State rzucała średnio 22,6 pkt. na mecz. Do tego dochodzą Litwinka Sofija Aleksandravicius, która ma już doświadczenia z Euroligi i EuroCupu; a także nadzieja polskiej koszykówki, 17-letnia Anna Makurat (mecze zaczyna w pierwszej piątce). Nie można zapominać o Anecie Kotnis czy Aldonie Morawiec, które w wielu klubach Basket Ligi Kobiet odgrywałyby pierwszoplanowe role.

– Zespół z Gdyni od początku sezonu demonstruje bardzo dobrą dyspozycję – mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy. – To drużyna, która gra przebojowo w ataku i bardzo skutecznie. Trudna do zatrzymania jest ich podkoszowa penetracja i szybki atak. Grają otwartą koszykówkę, szybko przechodzą z obrony do ataku. To są ich największe atutu – dodaje szkoleniowiec mistrzyń Polski.

Basket 90 jest jak dotąd niepokonany w polskiej ekstraklasie. Wygrał z Eneą AZS-em Poznań, Pszczółką Polskim Cukrem AZS-em UMCS Lublin, InvestInTheWest AZS-em AJP Gorzów Wlkp. i JAS-FBG Zagłębiem Sosnowiec. Do fazy grupowej EuroCupu gdynianki musiały przebijać się w eliminacjach z rosyjskim Spartakiem Nogińsk (zwycięstwo 95:55 i przegrana 75:79).

System rozgrywek EuroCupu

EuroCup to drugie co do ważności klubowe rozgrywki w koszykówce kobiecej organizowane przez FIBA. Oprócz Ślęzy i Basketu 90 w grupie E są także dwa tureckie zespoły: AGU Spor Kayseri (finalista tych rozgrywek z poprzedniego sezonu) oraz Istanbul Universitesi. W całym pucharze jest 40 drużyn, które najpierw zostały podzielone na dwie strefy geograficzne, a następnie – w wyniku losowania – trafiły do dziesięciu 4-zespołowych grup (po pięć grup w każdej strefie). Do fazy pucharowej awansująę 24 drużyny – po dwa z każdej grupy oraz cztery najlepsze z trzecich miejsc (po dwie z każdej strefy). Na podstawie wyników w grupach utworzony zostanie ranking 24 drużyn. Te z miejsce 1-8 mają zapewniony udział w 1/8 finału. Z pozostałych (miejsca 9-24) wylosowane zostaną pary play-off. Zwycięzcy awansują w 1/8 finału. W ćwierćfinale do rozgrywek EuroCupu przystąpią cztery drużyny z Euroligi (5. i 6. miejsca w obu grupach).

Bilety na mecz Ślęza – Basket 90

Mecz Ślęza Wrocław – Basket 90 Gdynia odbędzie się w czwartek (12 października) o godz. 19:00 w hali Wielofunkcyjnej Hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim. Bilety w cenie 20 i 10 złotych będzie można kupić bezpośrednio przed spotkaniem w kasie hali. Do godz. 23:59 w środę trwa przedsprzedaż w serwisie www.biletin.pl. Na mecz EuroCupu nie obowiązują karnety wydana na rozgrywki Basket Ligi Kobiet.

Kulisy wygranej z Energą Toruń (WIDEO)

Zapraszamy do obejrzenia kulisów niedzielnego meczu 4. kolejki Basket Ligi Kobiet, w którym Ślęza pokonała Energę Toruń 77:70. 

 

Po 16 latach wracamy do pucharów. Jak kupić bilet?

Czwartkowym meczem z Basketem 90 Gdynia w hali AWF-u nasze koszykarki zainaugurują zmagania w rozrywkach EuroCupu. Początek spotkania o godz. 19:00. Bilety już teraz można kupować w serwisie www.biletin.pl.

Wejściówki na mecze EuroCupu kosztują 20 i 10 złotych. Co ważne, na mecze tych rozgrywek NIE OBOWIĄZUJĄ karnety wydane na spotkania Basket Ligi Kobiet. Zapraszamy więc tym bardziej do wcześniejszego kupowania biletów na czwartkowe spotkanie. Do godz. 23:59 w środę będą dostępne w serwisie www.biletin.pl. Po wybraniu właściwego rodzaju wejściówki, należy ją opłacić drogą elektroniczną.

Oczywiście, bilety na mecz Ślęza – Basket 90 będą dostępne w kasie hali bezpośrednio przed rozpoczęciem spotkania.

Wyjątkowe spotkanie z Prezydentem Dutkiewiczem

W poniedziałek spotkał nas wielki zaszczyt. Mieliśmy możliwość spotkania się z Prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem.

Dzięki wizycie mogliśmy bliżej poznać się z Panem Prezydentem, a jednocześnie pochwalić niedawnym mistrzostwem Polski. Nasze koszykarki, niektóre trochę onieśmielone, podkreślały, że świetnie im się żyje w mieście, którego gospodarzem jest Rafał Dutkiewicz. Z dużym zaciekawieniem oglądały jego zdjęcia z wielkimi osobowościami tego świata – Dalajlamą czy papieżem.

Prezydent zaś wyrażał duże zainteresowanie nie tylko koszykówką, ale także naszymi zawodniczkami. Okazało się, że z trenerem Arkadiuszem Rusinem mają wspólnego znajomego, z którym Rafał Dutkiewicz uczęszczał do szkoły średniej.

Co nas niezwykle cieszy, Prezydent zapowiedział, że będzie wspierał nasz klub nie tylko dobrym słowem. Zapowiedział też, że już wkrótce pojawi się w hali na jednym z meczów naszych koszykarek. Będzie więc miał okazję usiąść na nowych trybunach, które w hali AWF-u pojawiły się dzięki miejskiej dotacji.

Spotkanie w Ratuszu odbyło się na trzy dni przed powrotem Ślęzy do międzynarodowych pucharów. Nie mamy wątpliwości, że będziemy godnie reprezentować Wrocław i wrocławian w Europie.

„Jestem zadowolony wyłącznie ze zwycięstwa”

Oto, co po meczu Ślęza Wrocław – Energa Toruń powiedzieli przedstawiciele obu drużyn. 

Algirdas Paulauskas (trener Energi): – Gratulacje dla gospodarzy. W całym meczu była bardzo ostra, dobra obrony przeciwników. Nie mogliśmy przełamać tej obrony, traciliśmy dużo piłek, a z tego brało się dużo szybkich ataków. Nasz powrót do obrony też szwankował. Dobre jest to, że graliśmy do końca, walczyliśmy. Może przeciwnik trochę się rozluźnił, ale taka walka, jak w trzeciej i czwartej kwarcie daje nadzieję na przyszłość.

Agnieszka Skobel (zawodniczka Energi): – Było sporo niedociągnięć w naszej grze. Rozkręcamy się bardzo powoli. Mamy jeszcze w głowach mecz z Bydgoszczą, ale spotkania z Wisłą i ten dzisiejszy były w naszym wykonaniu lepsze. Dużo pracy przed nami. Cieszę się, że dziewczyny podjęły walkę do końca, że nie skończyło się na porażce 20-punktowej. To daje nadzieję na przyszłość. Na pewno nie odpuścimy, zawalczymy o jak najwyższą pozycję. Nie rezygnujemy.

Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): – Dziękujemy za gratulacje. Dużo prawdziwych słów tutaj pada, także takich, które są prawdziwe o naszym obliczu w dzisiejszym spotkaniu. Pierwszą połowę graliśmy bardzo dobrze, skutecznie. Mieliśmy swój rytm. W drugiej połowie wszystkie zawodniczki zaczęły grać indywidualnie, pojawiły się królowe strzelczyń. Każdy na siłę chciał się przełamać na obronę strefową. Wyglądało to bardzo słabo w naszym wykonaniu. Szanujemy przeciwników, druga połowa była bardzo dobra w wykonaniu zespołu z Torunia. Chcąc walczyć o wysokie cele, my nie możemy prowadząc różnicą 20 punktów, zejść na 14 przed przerwą. To jest taki kluczowy moment, który daje jeszcze wiarę przeciwnikowi. Trzecią kwartę zaczęliśmy od stanu 0:4, bo nie realizowaliśmy tego, o czym rozmawialiśmy. Jestem zadowolony wyłącznie ze zwycięstwa i pierwszej połowy, o drugiej jak najszybciej zapomnijmy. Ja na pewno przypomnę ją dziewczyny na odprawach wideo.

Sharnee Zoll-Norman (zawodniczka Ślęzy): – Wygraliśmy, to jest ważne. Nie było ładnie, ale wygraliśmy. Musimy grać lepszą obronę niż dzisiaj. W każdym meczu musimy być lepsi.