Ślęza Wrocław czwartą drużyną w Polsce

Koszykarki Ślęzy Wrocław ambitnie goniły KSSSE Eneę AJP Gorzów Wielkopolski w drugim meczu o brązowy medal Orlen Basket Ligi Kobiet, ale ostatecznie przegrały rywalizację o brąz i ponownie zakończyły sezon na czwartym miejscu.

Wrocławianki podchodziły do drugiego aktu rywalizacji o brąz z czternastopunktowym deficytem i błyskawicznie mogły te straty znacząco zmniejszyć, lecz po celnej trójce Digny Strautmane na otwarcie meczu spudłowały kolejne trzy próby z dogodnych pozycji. Po drugiej stronie parkietu tego problemu nie miała Klaudia Gertchen, która do spółki z Courtney Hurt dała swojej drużynie prowadzenie 9:3. Ślęza za sprawą Mehryn Kraker i Aleksandry Mielnickej szybko odrobiła pięć punktów, lecz gorzowianki nie zamierzały się zatrzymać i po siedmiu minutach rywalizacji było 18:10 dla gospodyń.

Sytuacja żółto-czerwonych z trudnej zaczynała się robić bardzo trudna, ale koszykarki 1KS-u otrząsnęły się po tym ciosie i powróciły do gry. Zuzanna Kulińska wraz z Mielnicką odgrywały w tym momencie meczu ważną rolę, zmniejszając straty do czterech oczek. Dzięki trzem oczkom z linii rzutów osobistych autorstwa G’mrice Davis i Ketiji Vihmane po 10 minutach na tablicy widniał wynik 21:20.

Tuż po wznowieniu gry Ślęza objęła prowadzenie za sprawą łotewskiej rozgrywającej, po czym nastąpił okres gry „wet za wet”. Raz punktowały gorzowianki, raz do swojego dorobku punkty dopisywały zawodniczki z Wrocławia. Kolejne siedem oczek duetu Hurt-Gertchen wyprowadziło KSSSE Eneę na prowadzenie 32:27, a po trafieniu Magdaleny Szymkiewicz kilka minut później było 36:30. Ostatni akcent drugiej kwarty należał do żółto-czerwonych, które dzięki serii 9:0 nie tylko odrobiły straty, ale i wyszły na prowadzenie. Obie drużyny skierowały się do szatni przy wyniku 42:39 dla Ślęzy, co było kroplą w morzu potrzeb brązowych medalistek z zeszłego sezonu, ale dawało im nadzieję na odwrócenie losów dwumeczu po przerwie.

I właśnie z tą nadzieją żółto-czerwone wyszły do walki na rozpoczęcie drugiej połowy. Najpierw punkty zdobyła Strautmane, chwilę po niej Davis. Gorzowiankom zostało już tylko siedem punktów zapasu, a mógł być on jeszcze bardziej skromny gdyby nie strata Mielnickiej i pudło Strautmane w dwóch kolejnych posiadaniach 1KS-u. Zamiast tego KSSSE Enea AJP przetrwała najtrudniejszy moment, a Ślęza straciła swoją jedyną szansę na przejęcie inicjatywy. Ofensywa 1KS-u przez następne pięć minut nie zdobyła punktu, a w tym czasie podopieczne Dariusza Maciejewskiego odrobiły straty i wyszły na prowadzenie. Jasnym stało się, że choć żółto-czerwone mogą powalczyć o zwycięstwo w meczu, to na odrobienie strat z porażki w KGHM Ślęza Arenie nie ma zbyt wielkich szans. Ostatnim pozytywnym akcentem spotkania w wykonaniu wrocławianek był rzut z połowy boiska Ketiji Vihmane równo z syreną kończącą trzecią kwartę.

Ostatnia odsłona przebiegła już w aurze odroczonej celebracji drużyny z Gorzowa, do rozstrzygnięcia pozostała tylko kwestia końcowego wyniku. KSSSE Enea AJP ostatecznie zwyciężyła 70:65 i mogła świętować kolejny brązowy medal w historii tego klubu. Ślęza musiała zadowolić się drugim w ciągu trzech lat czwartym miejscem.

Pomimo niezadowalającego końca sezonu, rozgrywki 2025/2026 można uznać za udane, chociażby ze względu na historyczny, pierwszy Puchar Polski stojący w klubowych biurach. Na szersze podsumowania przyjdzie jeszcze czas.

Orlen Basket Liga Kobiet – mecze o 3. miejsce

Mecz nr 2

KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski – Ślęza Wrocław 70:65 (21:20, 18:22, 18:13, 13:10)
KSSSE Enea AJP: 
Hurt 23, Owusu 17, Gertchen 13, Szymkiewicz 11, Lebiecka 4, Telenga 2, Kuczyńska, Osborne, Kloska, Molik, Steblecka, Stasiak 0.
Ślęza: Vihmane 22, Mielnicka 12, Davis 11, Kulińska 7, Kraker 6, Strautmane 5, Zięmborska 2, Fiszer, Jeziorna 0. Jasik DNP.

Stan rywalizacji: 147:128 dla KSSSE Enei AJP.