Wysoka wygrana Ślęzy w Krakowie

Ślęza pokonała Wisłę Kraków w meczu 17. kolejki Orlen Basket Ligi Kobiet i jest coraz bliżej zapewnienia sobie przewagi parkietu w pierwszej rundzie play-off.

Początek starcia był bardzo wyrównany, a koszykarki Ślęzy zdawały się być przytłoczone znakomitą atmosferą w hali Wisły. Gospodynie zaś, niesione dopingiem wypełnionych trybun raz po raz znajdowały sposób na defensywę wrocławianek. Podopieczne Arkadiusza Rusina były w stanie jedynie dotrzymywać kroku rywalkom, a nie takie były założenia żółto-czerwonych na to spotkanie.

Nic zatem dziwnego że pod koniec pierwszej kwarty, przy stanie 16:16, szkoleniowiec 1KS-u wziął czas i w prostych słowach przypomniał swoim podopiecznym, co trzeba zrobić. Time-out nie przyniósł skutku, bo Martyna Stasiuk w minutę zdobyła 7 punktów, dając swojej drużynie prowadzenie 23:18. Wrocławianki miały jednak odpowiedź w postaci dwóch trójek Zuzanny Kulińskiej. Mimo to Ślęza po 10 minutach przegrywała, gdyż ostatni akcent tej odsłony należał do Taylor Williams.

Po wznowieniu gry Wisła chciała pójść za ciosem – za trzy trafiły Sara Vujacic i Zuzanna Krupa. Ślęza nie pozwoliła gospodyniom na zbudowanie większej przewagi, dzięki punktom Kulińskiej i Aleksandry Mielnickiej obejmując prowadzenie 33:31. Stasiuk na chwilę doprowadziła do remisu, ale od połowy drugiej kwarty kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie przejęły przyjezdne.

Mielnicka przeprowadziła akcję 2+1, następnie za trzy trafiła Mehryn Kraker, a jeszcze jedno oczko przewagi z linii rzutów osobistych dołożyła Ketija Vihmane. Trójka Aleksandry Żukowskiej była tylko przerywnikiem w dobrej grze Ślęzy. Wrocławianki utrzymały intensywność w obronie, czym kompletnie zaskoczyły Wisłę – krakowianki nie miały żadnej odpowiedzi na agresywną presję rywalek. A żółto-czerwone przed przerwą dodały jeszcze sześć oczek, dzięki czemu na przerwę schodziły prowadząc 46:36.

Na początku trzeciej kwarty miała miejsce krótka wymiana ciosów – po stronie Wisły zapunktowały Agata Gilmajster i Zuzanna Krupa, dla Ślęzy trafiały Digna Strautmane i Vihmane. Ale po chwili znów inicjatywę przejęły koszykarki 1KS-u. Zaczęło się od trójki kapitan 1KS-u, swoje dołożyły także Mielnicka i G’mrice Davis i było 60:41. Od tego momentu wrocławianki po prostu kontrolowały losy meczu, systematycznie odpowiadając na udane akcje gospodyń.

Taki sam scenariusz miała czwarta kwarta. Przewaga żółto-czerwonych oscylowała w okolicach 20 punktów, a koszykarki z Krakowa nie były w stanie przeprowadzić serii punktowej, która zaniepokoiłaby trenera Arkadiusza Rusina. Wrocławianki bezpiecznie dowiozły swoje prowadzenie do końca spotkania, ostatecznie wygrywając 94:70. Zwycięstwo przybliżyło Ślęzę do pewnego miejsca w pierwszej czwórce Orlen Basket Ligi Kobiet po sezonie zasadniczym. Na pięć kolejek przed końcem tej fazy rozgrywek żółto-czerwone mają trzy mecze przewagi nad Zagłębiem Sosnowiec. W najbliższą niedzielę do Wrocławia przyjedzie Enea AZS Politechnika Poznań. Wygrana w tym meczu umocni 1KS na trzeciej lokacie.

Wisła Kraków – Ślęza Wrocław 70:94 (25:24, 11:22, 15:25, 19:23).
Wisła: J. Williams 22, Stasiuk 16, Vujacic 10, Gilmajster 9, Krupa 6, T. Williams 4, Żukowska 3, Cykowska 0. Jasiulewicz, Boroń DNP.
Ślęza: Strautmane 21, Mielnicka 15, Davis 13, Kulińska 11, Kraker 11, Vihmane 9, Zięmborska 9, Jeziorna 3, Fiszer 2. Gajda DNP.