Ślęza – Enea AZS: Hitowe starcie o ligowe podium

Kolejny hit Orlen Basket Ligi Kobiet w KGHM Ślęza Arenie. Koszykarki Ślęzy Wrocław w niedzielę o godzinie 18:00 podejmą Eneę AZS Politechnikę Poznań. Stawką tego emocjonującego starcia jest trzecie miejsce w tabeli.

Obecnie trzecią lokatę zajmuje Ślęza, ale tylko za sprawą listopadowego zwycięstwa w Poznaniu. Wówczas wrocławianki zwyciężyły 88:83, całą przewagę budując w trzeciej kwarcie tamtego pojedynku. Przed niedzielnym starciem obie drużyny mają ten sam bilans – 12 wygranych i 5 porażek. Gdyby żółto-czerwone po raz drugi pokonały Eneę AZS, to na cztery kolejki przed końcem sezonu zasadniczego miałyby dobrą pozycję do obrony trzeciej lokaty. Wtedy nawet w przypadku takiego samego bilansu po 22. kolejkach będą w tabli wyżej niż poznanianki.

– Przed nami jeden z najważniejszych meczów rundy zasadniczej, spotkanie to może przesądzić o tym, kto zajmie trzecie miejsce na koniec pierwszego etapu sezonu. Szykujemy się na trudne spotkanie, bo mecze z Poznaniem nigdy nie należą do łatwych starć – podkreśla Aleksandra Mielnicka.

O wygraną nie będzie jednak łatwo, bo Enea AZS ma na koncie serię siedmiu zwycięstw z rzędu. W środę wyższość drużyny prowadzonej przez Wojciecha Szawarskiego musiał uznać zespół AZS-u UMCS-u Lublin, który we Wrocławiu poradził sobie ze Ślęzą. Poznanianki będą chciały przedłużyć swoją doskonałą passę. W tym celu na pewno będzie potrzebny dobry występ tercetu zagranicznego poznanianek. Jovana Popović, Jessika Carter oraz Brittany Brown zdobywają ponad 12 punktów na mecz i zatrzymanie ich będzie kluczem Ślęzy do odniesienia sukcesu. Popović w tym sezonie weszła na jeszcze wyższy poziom jeżeli chodzi o punktowanie, notując blisko 17 oczek co spotkanie, co stanowi jej najlepszy wynik w karierze na parkietach OBLK. Również jeżeli chodzi o skuteczność doświadczona Serbka notuje swoje rekordy.

– Musimy spróbować je zatrzymać już na samym początku i nie dać im złapać rytmu, bo jak to zrobią, będzie im się grało łatwiej i będą prowadzić grę zespołu z Poznania – mówi o obwodowych koszykarkach Enei AZS-u zawodniczka Ślęzy.

Na pewno łatwiej Popović o takie liczby mając u swojego boku tak wszechstronną koszykarkę jak Brittany Brown. 30-letnia Amerykanka do 12 punktów dodaje 6.8 zbiórki, 7.4 asysty i 2.4 przechwyty, mając swój wkład w każdym aspekcie meczu. W środę Brown rozegrała swój najlepszy mecz w barwach akademiczek, kończąc wygrany 83:62 mecz z linijką 29 punktów, 5 zbiórek, 6 asyst i 5 przechwytów. W listopadzie przeciwko Ślęzie otarła się o triple-double, mając 14 punktów, 13 zbiórek i 8 asyst. Wspomniany tercet zamyka Jessika Carter, która w swoim drugim sezonie w Poznaniu potwierdza swoje wysokie umiejętności. Mierząca 198 cm środkowa będzie stanowić ogromne wyzwanie dla podkoszowych 1KS-u po obu stronach parkietu. Na przestrzeni sezonu tylko raz, w minioną środę, zakończyła mecz z dorobkiem mniejszym niż 10 punktów.

W seniorskiej rotacji trenera Szawarskiego pozostają Aleksandra Pszczolarska i Emilia Kośla, a także Australijka z niemieckim paszportem, Hannah Hank. Szkoleniowiec Enei AZS-u może również polegać na mocnym i szerokim kontyngencie koszykarek młodzieżowych – aż osiem takich zawodniczek zaliczyło choćby kilka minut na parkietach OBLK. Zespół z Poznania niewątpliwie jest gotowy na zaciętą walkę przez całe 40 minut, a zadaniem Ślęzy będzie dotrzymanie tempa szybkiej i intensywnej koszykówce prezentowanej przez rywalki. Wrocławianki będą liczyć na swoją postawę w obronie, bo realizując założenia w defensywie dadzą sobie największe szanse na zwycięstwo. Wymiana ciosów może przynieść większe korzyści drużynie z Wielkopolski.

Jedno jest pewne, w niedzielny wieczór w KGHM Ślęza Arenie zanosi się na wielkie emocje i wspaniałe widowisko. Warto zatem zająć miejsce na trybunach hali 1KS-u. Bilety w cenie 30 i 15 zł można kupić za pośrednictwem platform Empik Bilety oraz Going., a także w dniu meczu w kasie hali. Dzieci do 6 roku życia wchodzą na trybuny za darmo, wystarczy pobrać bilet w kasie hali. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi TVP Sport, a będzie można zobaczyć ją na stronie sport.tvp.pl bądź w aplikacji krajowego nadawcy.